Odsłaniamy kolejne karty historii o pradawnych początkach skiwojowniczych dziejów. Kolejny odcinek skisagi wyjaśni nam jak Skiwojownik poznał Skiamazonkę!
|
|
||
|
Odsłaniamy kolejne karty historii o pradawnych początkach skiwojowniczych dziejów. Kolejny odcinek skisagi wyjaśni nam jak Skiwojownik poznał Skiamazonkę! 15 maja na dzikich, niedostępnych zboczach skiobszaru Mysia Górka w Gliwicach, znanego również pod nazwą “Śląskie Kaprun”, odbyła się pierwsza edycja wyścigów o Puchar Skiwojownika. Na starcie stanęło blisko 60 skiwojowników i skiamazonek. Po długich zmaganiach, pełnych potu i sportowej rywalizacji, udało się wyłonić zdobywców pierwszego w historii Pucharu Skiwojownika! Wiele jest cech odróżniających skiwojwonika i skiamazonkę od weekendowych użytkowników tras narciarskich, niedzielnych pseudomiłośników ślizgów i ludzi, dla których białe szaleństwo częściej oznacza biały-relaks-zjadę-dwa-razy-wracam-do-domu. Jak wszędzie są jednak cechy ważne, ważniejsze, najważniejsze i najskiprzezajebiścieważne. Tym co najbardziej determinuje skiwojownika i skiamazonkę nie jest wcale wygląd, który przedstawiciele płci przeciwnej porównują ze starożytnymi freskami obrazującymi bogów i boginie. Dla skiwojowników i skiamazonek powoli nadchodzi czas wielkiej smuty i skidepresji. Wspaniała, czuła i namiętna kochanka każdego skiwojownika – Zima – opuszcza nas na kolejne pół roku. Choć niektórzy są w stanie przenieść swoje namiętności na inne dyscypliny, wielu skiwojowników w najbliższych tygodniach straci radość życia i możliwość sprawdzenia jak starannie zaplanowane mikrocykle treningowe wpływają na narciarską formę. Należy jednak pamiętać, że skiwojownik i skiamazonka nigdy się nie poddają. Niezależnie od warunków są w stanie sprawdzić swoją bieżącą formę narciarską. Śnieg naprawdę do tego nie jest potrzebny! Skiwojownik potrafi z równą gracją jak po górskich halach pokrytych białym puchem poruszać się po… W mailach od sympatyków i miłośników Skiwojownika.pl dość często pojawiała się ostatnio jedna kwestia. “Skąd się wziął skiwojownik?” – pyta Radosław25cm z Lublina “Jak stać się ski-wojownikiem lub ski-amazonką?” – zastanawia się Mały90 z Katowic “Nie kumam dlaczego skiwojownik, a nie np. skilegionista albo żołnierz.” – frapuje się Kazio_z_piwnicy Otóż prawda jest taka, że z powstaniem skiwojownika związana jest naturalnie skilegenda. Moment jej narodzin ginie w mrokach dziejów. Wiadomo jedynie, że praskiojciec wszystkich skiwojowników i skiamazonek, którego ona dotyczy, przekazał ją swoim synom i córkom, a oni przekazywali ją dalej, aż w prawie niezmienionym kształcie przetrwała do naszych czasów. Zaczyna się ona tak… Dawno, dawno temu… a zresztą, zobaczcie sami… |
||
|
Copyright © 2012 SkiWojownik – jak jest to musi być! - All Rights Reserved |
||
Ostatnie komentarze