15 maja na dzikich, niedostępnych zboczach skiobszaru Mysia Górka w Gliwicach, znanego również pod nazwą “Śląskie Kaprun”, odbyła się pierwsza edycja wyścigów o Puchar Skiwojownika. Na starcie stanęło blisko 60 skiwojowników i skiamazonek. Po długich zmaganiach, pełnych potu i sportowej rywalizacji, udało się wyłonić zdobywców pierwszego w historii Pucharu Skiwojownika!
Dziarska armia Skiwojowników i dzika horda Skiamazonek zapraszają wszystkich Fanatyków Białego Szaleństwa na I Wyścig o Puchar Skiwojownika!!
W środku wiosny w sobotę 15 maja, w dniu imienin Czcibora i w 114 rocznicę opatentowania płatków kukurydzianych, na 20metrowym zboczu “Mysiej Górki” w Gliwicach ustawiony zostanie slalom złożony prawdopodobnie z 4-5 skrętów. Zawody odbędą się na naturalnym śniegu (!!) chomikowanym przez portal skiwojownik.pl
Kilka istotnych istotności:
Happening wyłoni najlepszego Skiwojonika i Skiamazonkę, którzy najszybciej pokonają trasę slalomu
Zawody odbędą się 15 maja w Gliwicach w Parku Chrobrego (koło lodowiska), w okolicach godziny 12
Impreza ma charakter rozrywkowy
Zapisy i pytania kierujcie na adres: puchar@skiwojownik.plpodając imię, naziwsko, adres email, miejsce zamieszkania oraz ew. przynależność do grupy/klubu
Ze względu na ograniczoną ilość śniegu jesteśmy zmuszeni ustalić limit skizawodników. Finalna lista dopuszczonych skizawodników zostanie opublikowana na stronie trzy dni przed zawodami.
Szczegółowy komunikat techniczny zostanie opublikowany na skiportalu skiwojownik.pl najpóźniej w poniedziałęk 10 maja w godzinach wieczornych.
W życiu prawdziwego skiwojownika narciarstwo to nie tylko zjazdy w gąszczu slalomowych bramek bądź kapeluchów. Skiwojownik również sprawnie wykorzystuje sprzęt w trakcie robót remontowych, we własnych czterech ścianach. Skiekwipunek może być pomocny przy czynnościach związanych z montażem lampy.
Mówi się, że Cyganie wstają wcześnie rano by mogli się dłużej obijać. Przeciwny tej maksymie Skiwojownik nie mitręży czasu na sen, zbiera się ze skiłoża jeszcze przed brzaskiem słońca, by już od świtu móc realizować swoje skitreningowe cele!
Każdy skiwojownik oraz skiamazonka musi odbywać regularne treningi by krzywa wzrostu osiąganych wyników była zadowalająca. Treningi szybkościowe, zręcznościowe, tlenowe oraz wiele, wiele innych. Mówiąc ogólnie każdemu z nas przyświeca łacińska sentencja ora et labora! Podczas jednego ze skiwyjazdów treningowych odbytych w listopadzie 2008 roku do skiobszaru Kitzsteinhorn mieliśmy okazje dosyć dobrze zaznajomić się z żeńską kadra Austrii.
Pierwsze nieśmiałe rozmowy z narodową skireprezentacja Austrii
Wiele jest cech odróżniających skiwojwonika i skiamazonkę od weekendowych użytkowników tras narciarskich, niedzielnych pseudomiłośników ślizgów i ludzi, dla których białe szaleństwo częściej oznacza biały-relaks-zjadę-dwa-razy-wracam-do-domu. Jak wszędzie są jednak cechy ważne, ważniejsze, najważniejsze i najskiprzezajebiścieważne.
Tym co najbardziej determinuje skiwojownika i skiamazonkę nie jest wcale wygląd, który przedstawiciele płci przeciwnej porównują ze starożytnymi freskami obrazującymi bogów i boginie.
Dla skiwojowników i skiamazonek powoli nadchodzi czas wielkiej smuty i skidepresji. Wspaniała, czuła i namiętna kochanka każdego skiwojownika – Zima – opuszcza nas na kolejne pół roku. Choć niektórzy są w stanie przenieść swoje namiętności na inne dyscypliny, wielu skiwojowników w najbliższych tygodniach straci radość życia i możliwość sprawdzenia jak starannie zaplanowane mikrocykle treningowe wpływają na narciarską formę.
Należy jednak pamiętać, że skiwojownik i skiamazonka nigdy się nie poddają. Niezależnie od warunków są w stanie sprawdzić swoją bieżącą formę narciarską. Śnieg naprawdę do tego nie jest potrzebny! Skiwojownik potrafi z równą gracją jak po górskich halach pokrytych białym puchem poruszać się po…
Podczas swojej skitułaczki napotykamy się na ludzi z różnymi historiami swego życia, z większym lub mniejszym bagażem skidoświadczeń. Niektórzy z nich to zwykli szarzy lecz jakże poczciwi ludzie, a inni to prawdziwi wojownicy, skiwojownicy najwyższej rangi.
Ostatni z setek odbytych półtorejgodzinnych spacerów po górach nie zapowiadał się szczególnie. Brodząc po leśnych bezkresach niczym prawdziwi traperzy, szukając sensu swojego skiżycia, meandrując w ciszy pomiędzy wielkimi świerkami, mniejszymi sosnami oraz karłowatymi modrzewiami, spotkaliśmy pewnego osobnika, który zaprosił nas do ukrytej w dzikiej gęstwinie górskiego skilasu piwnicy. W pierwszej chwili, zdezorientowani jak wyrwana ze snu dzika zwierzyna, nie potrafiliśmy odnaleźć istoty owego zaproszenia lecz ku wielkiemu zaskoczeniu, towarzyszącemu potokowi łez skiwzruszenia oraz gęsiej skórce przeszywającej całe nasze atletycznie zbudowane ciała, zza tzw. winkla wyłonił sie on! Znany w całym skiświecie alpejczyk – Leszek Miller!!!
Rozmów nie było końca, lecz prezentujemy jednynie jedno zdjęcie. Reszta pozostanie w naszych sercach i wspomnieniach ….
W mailach od sympatyków i miłośników Skiwojownika.pl dość często pojawiała się ostatnio jedna kwestia.
“Skąd się wziął skiwojownik?” – pyta Radosław25cm z Lublina
“Jak stać się ski-wojownikiem lub ski-amazonką?” – zastanawia się Mały90 z Katowic
“Nie kumam dlaczego skiwojownik, a nie np. skilegionista albo żołnierz.” – frapuje się Kazio_z_piwnicy
Otóż prawda jest taka, że z powstaniem skiwojownika związana jest naturalnie skilegenda. Moment jej narodzin ginie w mrokach dziejów. Wiadomo jedynie, że praskiojciec wszystkich skiwojowników i skiamazonek, którego ona dotyczy, przekazał ją swoim synom i córkom, a oni przekazywali ją dalej, aż w prawie niezmienionym kształcie przetrwała do naszych czasów. Zaczyna się ona tak…
Ostatnie komentarze