Prezentujemy kolejny etap przygotowań do zbliżających się Mistrzostw Polski w Krynicy. Fakt, że nie urodziliśmy się w górach, ani nawet w przedgórzu, pogórzu czy zagórzu (tym bardziej Zabrzu), motywuje nas do wyznaczania sobie tym bardziej ambitnych celów treningowych i sięgania nartami tam gdzie inni nie sięgają. Tym razem warunki śniegowe pozostawiły troche do życzenia i zmusiły nas do rostawienia wiraży na miarę super G. Relacja z treningu poniżej.








“jak jest to musi być” motto dobrze oddaje warunki, w którym przyszło wam skiwojownicy trenować, ale nikt nie mówił, że będzie letko! :D
SkiAmazonko Leszku… You do it wroooong!! Wydaje mi sie, że wywierciłeś za szeroką dziurę i przy pierwszym przejeździe będzie “ale urwał!” tykę.. Poza tym, chyba za mocno podkręcony ten SG, ale może to kwestia kamery..
Pozdrawiam uprzejmie i kłaniam się nisko!
oj tam, oj tam Tolo.
pogratulować :D
No chlopcy… Dziś rano po przebudzieniu, rozmyślając o waszych dokonaniach, doszedłem do wniosku, że “treningiem przedampowym” postawiliście sami sobie za wysoko poprzeczkę. Jakże was nie doceniałem…..
Jak dla mnie – wyjebka !
do tej pory najlepszy film !
Ale wazne ze pogoda dopisuje:)istotna sprawa przy konkurencjach szybkosciowych.
film = mistrz ! ;]
jak dla mnie troche malo sniegu miedzy bramkami.
extra film! ciekawe czy inne ekipy też tak ciężko trenują!
kurde, beton na trasie
Genialny pomysł. Juz wiemy jak mamy w gdańsku trenować:P za rok porównamy efekty:)
Pan mowiacy “skiwojownik” to nie byle persona. U.S Army !!
Trening miszcz!
Też jestem Ski Wojownikiem. W poniedziłek i wtorek nadupcałem po parku w Wawie na biegówkach :) Jak śnieg jest to trening musi być!
Jesteście Frikami! :)
Tak trzymać!!!! :))))
Kapitanie Bon! Grzybiarzu !Miłośniku tradycyjnej korespondencji ! Skiwojowniku ! pozostaję Twoją wierną fanką !
Naostrzyliście odpowiednio krawędzie na taki beton?